Kasa biletowa: +48 566 424 379
CKK Jordanki: +48 516 277 831
biuro@jordanki.torun.pl
Najbliższe wydarzenie:

WYDARZENIA


AKTUALNOŚCI

ZOBACZ WSZYSTKO
Aktualności

To trzeba zobaczyć choć raz w życiu! „Jezioro Łabędzie” w Toruniu

We wtorek, 4 grudnia, jedna z najlepszych grup baletowych na świecie, Moscow City Ballet, wystąpiła w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki. Tancerze zaprezentowali ponadczasowy balet Piotra Czajkowskiego. Oklaskom nie było końca.


„Jezioro Łabędzie” to balet klasyczny w czterech aktach skomponowany ponad 130 lat temu. Opowiada on o losach tragicznej miłości księcia Zygfryda i Odetty, dziewczyny zaklętej w łabędzia. Mimo że od premiery baletu minęło wiele lat, niezmiennie porusza on całe pokolenia.
Widowisko w CKK Jordanki  rozpoczęła przejmująca muzyka, która zbudowała napięcie sięgające zenitu. W końcu oczom publiczności ukazała się scenografia w pastelowych kolorach. Pierwszy akt baletu upłynął pod znakiem beztroskiej zabawy księcia Zygfryda i jego przyjaciół, której przewodził wiecznie uśmiechający się błazen. Ze sceny biła radość i energia. W drugiej części występu zarówno scenografia, jak i atmosfera, zmieniły się na nieco bardziej mroczne. Książę Zygfryd, wiedziony tajemniczą mocą, dotarł nad jezioro, gdzie poznał Odettę. Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Jednak jego szczęście nie trwało długo.
Po przerwie widzowie stali się świadkami balu wydanego przez księżną. Podczas przyjęcia Zygfryd miał zdecydować, którą z kobiet poślubi. Książę nie był jednak zainteresowany potencjalnymi kandydatkami na żonę. Jego myśli zajmowała wyłącznie Odetta. Nagle, w pałacu pojawił się czarnoksiężnik Rotbart z córką Odylią. Podobieństwo dziewczyny do Odetty sprawiło, że książę Zygfryd przysiągł jej dozgonną miłość. Gdy zrozumiał swój błąd, nastąpiła zmiana scenografii. Publiczność znów mogła oglądać krajobraz jeziora. Ostatni, czwarty akt, przyniósł odpowiedź na pytanie: czy miłość zwycięży? Czy odwieczna walka dobra ze złem wreszcie dobiegnie końca? To zdecydowanie najbardziej poruszająca część występu.
W Toruniu moskiewscy tancerze udowodnili, że za pomocą baletu można przedstawić całą paletę emocji – począwszy od radości i miłości, poprzez skruchę i żal, na tęsknocie skończywszy. Artyści wyrażali swoje uczucia i myśli za pomocą ruchów oraz mimiki. Każdy, nawet najdrobniejszy gest, miał znaczenie. To wszystko pozwoliło widzom przenieść się do baśniowego świata.
W „Jeziorze Łabędzim” tancerze musieli zmierzyć się z bardzo trudną i szczegółową choreografią, jednak wspaniale podołali temu zadaniu. Mogło się wydawać, że prima baleriny oraz tancerze unosili się nad ziemią. Zdradzał ich jedynie delikatny tupot point. Wrażenie na widzach wywierały zarówno sceny grupowe, z perfekcyjną synchronizacją, jak i solowe partie taneczne. Uwagę zwracały również dopracowane pod każdym względem kostiumy.
Okazuje się, że balet nie potrzebuje słów. Balet potrzebuje widzów łaknących emocjonalnych uniesień. Kolejna okazja do wzruszeń już w marcu. Na scenie Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki ponownie będzie można podziwiać „Jezioro Łabędzie”, historię miłosną opowiedzianą za pomocą tańca. Tym razem do Torunia zawitają artyści z Rosyjskiego Klasycznego Baletu Moskwy.

Sara Watrak

Zdjęcia Marta Mróz

Jezioro Łabędzie 4.12 1

Jezioro Łabędzie 4.12 2

Jezioro Łabędzie 4.12 3

Jezioro Łabędzie 4.12 4

Jezioro Łabędzie 4.12 5

Jezioro Łabędzie 4.12 7

Jezioro Łabędzie 4.12 8

Jezioro Łabędzie 4.12 9

Jezioro Łabędzie 4.12 10

Jezioro Łabędzie 4.12 11

Jezioro Łabędzie 4.12 12

Jezioro Łabędzie 4.12 13

Jezioro Łabędzie 4.12 14

Jezioro Łabędzie 4.12 15

 

Jezioro Łabędzie 4.12 16

Jezioro Łabędzie 4.12 17

Jezioro Łabędzie 4.12 18

Jezioro Łabędzie 4.12 19

Jezioro Łabędzie 4.12 20

Jezioro Łabędzie 4.12 21

Jezioro Łabędzie 4.12 22

Jezioro Łabędzie 4.12 23

Jezioro Łabędzie 4.12 24

Data: 2018-12-06
124
Aktualności

Edyta Górniak akustycznie w Jordankach

Jedna z najbardziej wyczekiwanych tras koncertowych w ostatnim czasie - Edyta Górniak akustycznie. W pierwszy grudniowy poniedziałek w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki artystka spotkała się z toruńską publicznością oraz zaprezentowała najbardziej nastrojowe i intymne kompozycje bliskie jej artstycznej wrażliwości.

Edyta Górniak, z ponad dwustu własnych utworów, wybrała te, które w większości nie były prezentowane na wielkich scenach, a czasami nigdy na żywo. Sięgnęła do pierwszych płyt: debiutanckiej i światowej, wróciła do wspomnień z początków kariery.

Tak było w przypadku utworu „Dotyk“, zazwyczaj nie wykonywanego na koncertach, tym razem jednak ballada w bardzo emocjonalnej interpretacji wybrzmiała ze sceny. Podobnie z piosenką „Szyby“ z musicalu Metro, czy z utworem „Kasztany“. Pełne nostalgii było natomiast wykonanie „Nie proszę o więcej“. Edyta Górniak zaprezentowała także tegoroczną piosenkę, promującą film „Dywizjon 303. Historia Prawidziwa“ pt. „Tylko Ty“ będącą nową aranżacją znacznie starszego utworu. Jako ostatni zaśpiewała natomiast debiutancki singiel, prawdopodobnie swoją najbardziej znaną piosenkę - „To nie ja“, tym samym żegnając się ze zgromadzoną publicznością.

Oprócz własnych piosenek Edyty Górniak zgromadzeni usłyszeli także m. in. „I feel good“ Jamesa Browna, które to, ku wielkiemu zadowoleniu artystki, porwało toruńską publiczność z miejsc. Edycie Górniak na scenie towarzyszyło czworo muzyków, którzy zachęceni zagrali kilka utworów instrumentalnych, podczas, gdy gwiazda zniknęła na moment aby zmienić kreację.

Podczas koncertu artystka poprosiła słuchaczy aby choć na chwilę zapomnieli o codziennych trudnościach, lękach i problemach. To z pewnością się udało, gdyż sama stworzyła wyjątkową, swobodną atmosferę całego wydarzenia. Spontanicznie zapraszała na scenę fanów, żartowała, opowiadała różne historie z własnych doświadczeń. Zachęcała także publiczność do włączania się w śpiew. Fani Edyty Górniak przygotowali wiele niespodzianek- piosenkarka została obdarowana prezentami i kwiatami, a każdy utwór spotykał się z gromkimi owacjami.

Edyta Górniak zaprosiła publiczność, jak to określiła, do własnego domu - przestrzeni muzycznej najbardziej osobistej. Dla wieloletnich fanów artystki koncert był niepowtarzalną okazją do wspólnej podróży przez cały okres jej działalności artystycznej.

Eliza Cichocka

Zdjęcia Marta Mróz

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 1

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 2

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 3

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 4

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 5

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 6

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 7

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 8

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 9

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 10

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 11

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 12

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 13

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 15

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 16

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 17

Edyta Górniak Akustycznie 3.12 18

Data: 2018-12-06
162
Aktualności

Za nami 6. Festiwal Sztuki Faktu!

W sobotni wieczór w Sali Koncertowej Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki odbyła się uroczysta gala zamknięcia szóstej już edycji Festiwalu Sztuki Faktu poświęconemu gatunkowi reportażu i dokumentu. Motto tegorocznej edycji - Łączy nas historia - związane jest z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości.

Od rana, w Sali Kameralnej miały miejsce ostatnie bloki filmowe festiwalu. Zaprezentowany został reportaż białoruskojęzycznego kanału Telewizji Polskiej - Biełsat TV pt. „Striptiz i wojna” (w reżyserii Andrei'a Kutsila), a zaraz po tym odbył się – poprowadzony przez dyrektor Biełsatu – Agnieszkę Romaszewską-Guzy panel dyskusyjny „100 lat Intermarium”. O tym, jak przez pryzmat stu lat społeczeństwa Europy Środkowej rozumieją pojęcie niepodległości rozmawiali historycy i publicyści z Polski, Białorusi i krajów bałtyckich. Festiwal zamknęły projekcje: dokumentu „Młynarski. Piosenka Finałowa”, której towarzyszyło spotkanie z autorką - Alicją Albrecht oraz – filmu z 1960 roku opartego na prawdziwych wydarzeniach „Zezowate szczęście” (reż. Andrzej Munk) z wprowadzeniem red. Janusza Kołodzieja.

Później mogliśmy już poznać zwycięzców festiwalowych nagród, wybranych spośród 75 zgłoszeń.

Nagrodę Grand Prix otrzymał reportaż autorstwa Łukasza Rucińskiego i Macieja Dudy "Wody skażone trotylem. Opowiada on historię bydgoszczanki walczącej samotnie z pobliskim zakładem produkującym trotyl. Ze sceny autorzy dziękowali swojemu koledze – Piotrowi Wacowskiemu, który odpowiada za większość zdjęć w nagrodzonym materiale. Jego nazwisko wielokrotnie padło podczas tego wieczoru. W piątek ABW wkroczyło do domu dziennikarza TVN. Usłyszał zarzuty propagowania nazizmu w związku z realizacją reportażu wcieleniowego o "urodzinach Hitlera", który Wacowski zrealizował wraz z Anną Sobolewską. Z reporterem solidaryzować się można pod hasztagiem #muremzaWackiem, do czego zachęcali laureaci Głównej Nagrody. - Jest to dla mnie zjawisko całkowicie niezrozumiałe. To bardzo smutny dzień dla polskiego dziennikarstwa. – to z kolei słowa wielokrotnej współpracowniczki Wacowskiego - Moniki Góralewskiej, która na Festiwalu otrzymała drugie miejsce za reportaż pt. „Rafatus i Marlenka” portretujący zjawisko patostreamingu na przykładzie tytułowej pary, która, za pieniądze otrzymywane od widzów – relacjonuje na żywo w internecie swoje alkoholowe libacje. Pierwsze miejsce otrzymała Monika Meleń za reportaż „Film dla Stasia”, a trzecie - Krzysztof Glondys za „Obrazek Nikodema”, produkcji TVP3 Katowice. Stacja ta otrzymała również z rąk dyrektora artystycznego festiwalu - Jacka Snopkiewicza - Nagrodę Honorową za wspieranie i rozwój reportażu regionalnego. Drugą z nich otrzymał Szymon Jadczak za reportaż „Piłka nożna i gangsterzy” o działalności pseudokibiców Wisły Kraków.

Nagroda Specjalna Festiwalu Sztuki Faktu w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości trafiła natomiast do TVP Historia za kształtowanie wrażliwości i świadomości historycznej. Z rąk prezydenta Michała Zaleskiego odebrał ją dyrektor TVP Historia - Piotr Legutko.

Doceniono także młodych reportażystów. Wyróżnienie specjalne za debiut reporterski otrzymała torunianka - Justyna Bącal-Ławińska za produkcję „Dom”.

Wyróżnienia otrzymali: Marek Sygacz za reportaż „Rakka” oraz Maksim Shved autor filmu pt. „Coś w rodzaju tatuażu”.

Galę uświetniały występy zespołu Igora Nowickiego z udziałem Agnieszki Twardowskiej. Po Gali Zakończenia odbył się z kolei recital Piotra Machalicy „Mój ulubiony Młynarski” - hołd składany tytułowemu Mistrzowi. Podczas tego niezwykłego koncertu z elementami opowieści i poezji usłyszeliśmy w nowych aranżacjach przeboje takie jak „Tango desperado”, „Moje ulubione drzewo” czy „Najpiękniejszy”.

Agata Burdajewicz

Zdjęcia Marta Mróz

 Festiwal Sztuki Faktu 24.11 1

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 3

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 4

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 5

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 7

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 8

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 9

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 11

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 12

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 13

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 14

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 15

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 16

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 17

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 18

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 19

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 20

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 21

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 22

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 23

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 24

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 25

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 26

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 27

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 28

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 29

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 30

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 31

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 32

Festiwal Sztuki Faktu 24.11 34

Data: 2018-11-27
124